Kontakt:

Stowarzyszenie Pomost
ul. Kłuszyńska 20/26
60-136 Poznań
tel. 061 861 92 75

 

Tomasz Czabański

prezes

tel. 601 469 494

 

Maksymilian Frąckowiak

archeolog

tel. 667 609 494

 

Adam Białas

kierownik robót

tel. 603 609 494

 

Paweł Łagódka

przedstawiciel regionalny na Wielkopolskę Południową

tel. 695 938 931

 

Przemysław Pasternak

przedstawiciel regionalny na Wielkopolskę Wschodnią

tel. 663 717 571, 603 098 424

 

 

 

Niezłomni cz. 1

W dniu 4 czerwca 1939 roku podczas uroczystego poświęcenia przydrożnego krzyża wzniesionego staraniem junikowskiego koła Stronnictwa Narodowego na narożniku ul. Bełchatowskiej i Krośnieńskiej recytowano słynny wiersz – przysięgę Konstantego Dobrzyńskiego. W obliczu narastającego z dnia na dzień niebezpieczeństwa niemieckiej agresji, wywarł on na zgromadzonych wstrząsające wrażenie. Oto jego treść:

Na Krzyż, na sztandar Twój,
Na Twoje święte rany,
Przysięgę straszną dziś, składamy Ci o Panie!
Gdy rozszaleje bój,
Gdy zagrzmi huraganem,
Gdy wróg pożogę krwi u naszych wznieci granic,
Staniemy twarzą w twarz
Piersią o pierś... stalowi, sprężeni
W skoku lwim i prężni furią ramion
My Słowian dawnych straż,
Piorun na pierś wrogów.
Gdy damy jeden wiór
Z drzew naszych na granicach,
Choć jeden polski dom,
Choć jeden skrawek nieba,
Niech nas wydusi mór
Zabiją błyskawice,
Niech matek naszych krtań
Zadławią kęsy chleba,
Niech Twoja Boska moc
Wymaże nas z pamięci,
Niech syny nasze twarz
Chowają wśród kurhanów.
Niech błądzą w ciemną noc
Po wieków wiek przeklęci...
O Jezu, Panie nasz
Na krew Twą i na rany!...

Nikt z uczestników owej podniosłej religijno – patriotycznej uroczystości nie przypuszczał jeszcze wówczas, że zaledwie trzy miesiące dzielą ich od chwili, gdy przyjdzie im stanąć oko w oko z teutońską potęgą. Nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy, jak straszna i bezlitosna będzie przemoc wroga. Z chwilą wybuchu wojny nadszedł dla całego narodu w tym również dla mieszkańców Junikowa czas wielkiej próby. Wówczas to, w warunkach niesłychanego terroru znaleźli się ludzie niezłomni, którzy w obliczu śmiertelnego zagrożenia narodu, już jesienią 1939 roku rozpoczęli konspiracyjną działalność. Oni to, świadomi przysięgi i obowiązków wobec Ojczyzny, wielkodusznie i nieugięcie walczyli, aż do chwili, gdy przyszło zapłacić to własnym życiem.

Mścisław Frankowski urodził się s Strzempiniu pod Kościanem 6 XII.1900 roku. Był synem nauczyciela Mścisława i Bronisławy z Osieckich. Ukończył pięć klas gimnazjalnych w Grodzisku. Tam w 1916 roku podjął pracę w „Rolniku”. W 1918 roku wcielony do niemieckiego wojska wkrótce zdezerterował i wstąpił do oddziałów powstańców wielkopolskich. Brał udział w wyzwalaniu Rakoniewic, Wolsztyna, Kopanicy, Kargowej, Lwówka i Pniew. Walczył w kompanii grodziskiej II pułku strzelców wielkopolskich, później 56 pułku piechoty. Po zdemobilizowaniu go w 1921 roku był urzędnikiem w starostwie w Grodzisku i Nowym Tomyślu. W latach 1928 – 1939 pełnił kierownicze funkcje we władzach powiatowych i grodzkich Stronnictwa Narodowego. W 1934 roku był prezesem Wydziału Młodych SN, a w latach 1936 – 1939 pracował we władzach grodzkich SN w Poznaniu, jako kierownik organizacyjny.

W 1939 roku pełnił dodatkowo funkcję referenta organizacyjnego SN na powiat poznański. Zmobilizowany w sierpniu 1939 roku walczył w szeregach Armii „Poznań” w bitwie nad Bzurą. Po klęsce wrześniowej powrócił do Poznania. Wkrótce stał się jednym z organizatorów konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego w Wielkopolsce i wszedł w skład Zarządu Okręgowego SN w Poznaniu jako komendant rejonu Poznań – Zachód. W tym czasie organizacja rozwijała się tak szybko, że na przełomie lat 1939 – 1940 Stronnictwo Narodowe dotarło już do wszystkich swych dawnych ośrodków działalności politycznej na terenie całej Wielkopolski.

W Wydziale propagandowym, którym osobiście kierował Frankowski, zajmowano się szkoleniem członków, drukiem i kolportażem ulotek i czasopism, technicznymi sprawami prasy i nasłuchem radiowym. Wydział dysponował dwoma krótkofalówkami. Od listopada 1939 roku SN wydawało gazetkę „Polska Narodowa”, a od listopada 1940 roku biuletyn „Naród w walce”. Stworzono też komórkę zajmującą się wytwarzaniem fałszywych dokumentów, jak dowody osobiste, przepustki i inne. W 1940 roku Frankowski był poszukiwany przez Gestapo. Przez pewien czas ukrywał się, lecz mimo próśb przyjaciół nie skorzystał z okazji przerzucenia go do Generalnej Guberni i pozostał w Poznaniu.

Aresztowano go 6.XII.1940 roku. Był więziony kolejno w Forcie VII w Poznaniu, w Elblągu i Wronkach. W dniach 17-18.VII.1941 roku odbył się proces przeciw Frankowskiemu i jego 8 współtowarzyszom (mgr Antoni Wolniewicz, Stefan Chojnacki – student, Stefan Piotrowski – doktor weterynarii, szwagier Władysławy Kozłowskiej z Junikowa, Józef Sikorski – pracownik PKO, Bolesław Koteras – kupiec, Jerzy Kurpisz – kreślarz, Józef Przybyła – kupiec, Władysław Grządzielski – księgarz) zakończony skazaniem całej grupy na karę śmierci. W rozprawie uczestniczył w charakterze świadka, przebywający w areszcie były wojewoda poznański, w konspiracji delegat Rządu na Ziemie Zachodnie – Adolf Bniński. Jak podał "Ostdeutscher Beobachter", Frankowskiego w dniu 20 marca 1942 roku stracono w więzieniu Plötzensee koło Berlina.

Mścisław Frankowski był znaną postacią na terenie Junikowa. Żonaty od 1937 roku z Felicją Smolibowską, pochodzącą z szanowanej, patriotycznej rodziny junikowskiej. Miał córkę Barbarę, urodzoną w 1938 roku, o którą też bardzo zatroszczył się w swoim pożegnalnym liście. Mieszkał w Junikowie w domu Franciszka Knacha przy obecnej ulicy Krośnieńskiej.

Włodzimierz Krzyżankiewicz urodzony 23 stycznia 1878 roku we Wronkach jako syn kupca Józefa i Magdaleny ze Szczygłowskich. W 1896 roku ukończył gimnazjum im. św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Od 1897 roku studiował prawo na uniwersytecie w Berlinie, Monachium i Wrocławiu, gdzie w 1901 roku zdał egzamin referendarski. Aplikował w Naumburgu, Halle, Stendal, Frankfurcie nad Menem i Höchst. W 1903 roku otrzymał tytuł doktora obojga praw, a w 1906 roku zdał egzamin sędziowski w Berlinie i został mianowany asesorem. Następnie do 1913 roku praktykował u adwokatów w Grodzisku, Stargardzie, Królewskiej Hucie (Chorzowie) i Toruniu.

W czasie I wojny światowej był powołany do armii niemieckiej. Do Poznania powrócił w 1919 roku. Podczas Powstania Wielkopolskiego komisariat Naczelnej Rady Ludowej mianował Krzyżankiewicza kontrolerem w Prezydium Policji w Poznaniu. Od 1919 do 1939 roku prowadził w Poznaniu własną kancelarię adwokacką i biuro notarialne. Miał duże zasługi dla rozwoju adwokatury polskiej. W 1920 roku został sekretarzem Wydziału Izby Adwokackiej w Poznaniu, a w 1924 – 1927 wchodził w skład Senatu Dyscyplinarnego dla Adwokatów przy Sądzie Najwyższym. Był też członkiem Rady Adwokackiej Sądu Dyscyplinarnego (1921 – 1931). W latach 1925 – 1933 zasiadał z ramienia endecji w radzie miejskiej Poznania, gdzie działał w deputacji teatralnej, komisji prawnej i wyborczej.

W. Krzyżankiewicz był przed ostatnią wojną właścicielem posiadłości w Junikowie (między innymi na jej terenie mieści się dziś lecznica dla zwierząt) i okresowo – o ile mu czas na to pozwalał – tu mieszkał. Podczas okupacji pracował w biurze niemieckiego adwokata Mühringa. Należał do organizatorów konspiracyjnego Zarządu Okręgowego SN w Poznaniu. Po aresztowaniu działaczy SN mianowano go w sierpniu 1941 roku przedstawicielem SN przy Delegaturze Rządu na Ziemie Zachodnie. Aresztowany przez Gestapo 12.XII.1941 roku. Był więziony w Domu Żołnierza i w Forcie VII, gdzie 8.II.1942 roku zmarł na zapalenie płuc po tzw. „kąpieli higienicznej”. Krzyżankiewicz był żonaty (od 1912 roku) z Gabrielą Marszałek. Miał synów Janusza (ur. 1913), Zbigniewa (ur. 1915) oraz córkę Danutę (ur. 1919).

Władysław Wrzesiński urodzony w Poznaniu 15.I.1916 roku, syn Władysława i Agnieszki z domu Nagórskiej. Po wyuczeniu się zawodu tokarza, pracował w poznańskiej gazowni. Był członkiem junikowskiego koła Stronnictwa Narodowego. W lutym 1936 roku rozpoczął 3-letnią ochotniczą służbę w marynarce wojennej na statku ORP "Wicher". Zwolniony w lipcu 1939 roku. W obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami zgłosił się w sierpniu 1939 roku – ponownie jako ochotnik – do służby wojskowej. Z powodu braku uzbrojenia i umundurowania nie przyjęto go.

Pod koniec 1939 roku rozpoczął działalność w konspiracyjnym SN pod pseudonimem „Marynarz” w wydziale propagandowym kierowanym przez Mścisława Frankowskiego. Zajmował się pisaniem matryc i powielaniem podziemnej gazetki „Polska Narodowa”. Gazetkę drukowano w często zmieniających się miejscach, między innymi w domu rodziców Władysława. W tych czynnościach pomagała mu również jego siostra Maria – też członkini SM z czasów przedwojennych.

W dniu 8.XI.1941 roku aresztowano go w zakładzie pracy. Następnego dnia do mieszkania rodziców przy dzisiejszej ulicy Żmigrodzkiej (zwanej wówczas Trachenbergerweg) wtargnęło dwóch gestapowców i aresztowało studenta Edmunda Wasikowskiego, w trakcie powielania przez niego gazetki. Podczas brutalnego przesłuchiwania Wrzesińskiego w Domu Żołnierza w Poznaniu, Władysław (nota bene przedwojenny bokser) powalił na ziemię dwóch prowadzących śledztwo gestapowców i wyskoczył oknem z drugiego piętra. Skok okazał się niefortunny. Władysława ze złamaną nogą (z powodu tego wypadku miał później o 3 cm krótszą nogę) osadzono w słynnym Forcie VII, a następnie w więzieniu w Oleśnicy.

W dniu 17.XI.1942 roku izba karna wyższego sądu krajowego we Wrocławiu skazała Wrzesińskiego na karę śmierci, za działalność w konspiracyjnym SN w Poznaniu oraz za bunt przeciw III Rzeszy. Wraz z Wrzesińskim na karę śmierci skazano również pozostałych członków konspiracyjnej grupy: Franciszka Smolarza, Edmunda Wasikowskiego, Zygmunta Maksa, Włodzimierza Maksa, Zygmunta Jaworowskiego, Jana Granatowicza, Zenona Klemsporta, Józefa Górnego i Mariana Toporskiego. Wyrok wykonano 17.XII.1942 roku w więzieniu we Wrocławiu przez zgilotynowanie.

Władysław Wrzesiński był żonaty (20.IV.1940 roku) z Cecylią Nowak. Pozostawił dwoje nieletnich dzieci: córkę Janinę (1,5 roku) oraz syna Władysława (3 miesiące). Oto wyjątki z listu pożegnalnego do rodziny:

"Strafgefangnis
Breslau 10, den 17.XII.1942 r.
Kletschkaustraße 31
Moja najukochańsza Matulo, żoneczko, dziecinki, siostry i szwagrze. Piszę do Was ostatni mój list. Zostałem skazany na karę śmierci. Piszę o godzinie 13.00 a o 18.30 zostanę stracony. Jestem spokojny i idę bez obawy na drugi świat. Przynajmniej skończy mi się ta męka a Bóg łaskaw przebaczy. Kochana Matulinko /.../ proszę o przebaczenie za wszystkie przykrości /.../ i że nie będę Ci się odwdzięczyć za cały trud przy moim wychowaniu. /.../ Proszę o modlitwę za mą biedną duszę, spotkam się tam na drugim świecie z naszym Ojczulkiem /.../ Najdroższa i najukochańsza Żoneczko /.../ Celuś, dziecinki nasze wychować musisz teraz sama, a jak, to Ty będziesz wiedzieć, szczególnie syna i to mu zawsze mów, że Bóg tak chciał i w moim testamencie przekazuję im, żeby zawsze pamiętali, że Bóg który wszystkim kieruje i rządzi, to gdy kiedyś będą umierali z Bogiem, to będą mieli lekką śmierć tak jak ja idę z czystym sumieniem i bez obawy na drugi świat. Proszę o modlitwę za mą biedną duszę. Żegnam Ciebie Celuś /.../ w modlitwie znajdziesz ukojenie a Bóg łaskaw będzie czuwał nad Tobą i sierotami /.../ a przyjdzie czas, że się spotkacie ze mną razem w wieczności /.../ Kończę już ściskam i całuję Ciebie Celuś, dziecinki nasze, Matulę, Zosię, Manię i Staśka i proszę Boga aby miał Was wszystkich w swej opiece. Zostańcie z Bogiem. Wasz kochający Mąż – Ojciec –Syn i brat.

Władek

Moi kochani księdza dostaliśmy. Byłem u spowiedzi i Komunii św. Jest nas 10 razem. Zyguś i jego Ojciec też. Jest mi lekko na duszy".

Ten wzruszający, przepojony żywą wiarą w nieśmiertelność list Władysława Wrzesińskiego – jak na ironię – dotarł do rąk rodziny w samą wigilię Bożego Narodzenia 1942 roku.

W tekście oparto się na następujących książkach:
"Wielkopolski Słownik Biograficzny" PWN Warszawa – Poznań 1981
Edmund Serwański „Wielkopolska w cieniu swastyki” PAX, Warszawa 1970
Czesław Łuczak „Dzień po dniu w okupowanym Poznaniu”, Wydawnictwo Poznańskie, 1989
Wykorzystano również informacje i dokumenty użyczone mi przez p. Marię Szawalową, za co składam jej serdeczne podziękowanie.
 

Ewaryst Czabański
 

                                                                                                                                       

Copyright: Stowarzyszenie Pomost, kopiowanie materiałów ze strony bez zgody autora zabronione

www.pomost.net.pl

projekt: fryga.com